Zbigniew Romaszewski - Logo Zbigniew Romaszewski
Romaszewski.pl: HOME / Publikacje / List do sołtysów z województwa Warszawskiego w sprawie uchwalonego projektu konstytucji - 10 kwietnia 1997

List do sołtysów z województwa Warszawskiego w sprawie uchwalonego projektu konstytucji - 10 kwietnia 1997

1997-04-10
Oficjalna strona senatora Zbigniewa Romaszewskiego

 

List do sołtysów z Województwa Warszawskiego

Przesłany przez Senatora Zbigniewa Romaszewskiego w dniu 10 kwietnia 1997 roku

 

Od Redakcji: Niżej zamieszczony list Senator Zbigniew Romaszewski, wybrany wówczas z Województwa Warszawskiego, wysłał do wszystkich sołtysów urzędujących w województwie Stołecznym. Do listu załączony był egzemplarz napisanego przez Senatora Zbigniewa Romaszewskiego artykułu "O Konstytucji i historycznym kompromisie".

Warszawa, dnia 10 kwietnia 1997 r.

Szanowny Panie Sołtysie!

Zgromadzenie Narodowe uchwaliło tekst Konstytucji. W najbliższym czasie odbędzie się Ogólnonarodowe Referendum, w którym zapyta się ludzi czy chcą tę konstytucję przyjąć jako swoją.

Konstytucja jest najważniejszym aktem prawnym współczesnego państwa. Zapisy jej wyznaczają ramy, w których tworzone będą w Polsce szczegółowe prawa. Od tego, jaka będzie Konstytucja, w dużym stopniu, zależą dalsze losy naszego Narodu.

Zdecydowałem się prosić Pana o zastanowienie się nad tym ważnym problemem, gdyż moim zdaniem zapisy konstytucyjne mają także bezpośredni wpływ na życie zwykłych ludzi.

Każdy normalny człowiek posiada przyrodzone mu poczucie dobra i sprawiedliwości. Właśnie ono wyznacza to, co nazywamy prawem naturalnym. Prawo stanowione (uchwalone) przez ludzi wcale nie musi być sprawiedliwe i zgodne z normami moralnymi. Dobrym przykładem prawa stanowionego sprzecznego z prawem naturalnym są ustawy norymberskie w hitlerowskich Niemczech. Ustawy te ustanawiały segregację rasową i umożliwiały zgodne z prawem mordowanie Żydów, Cyganów i Słowian. Podobnie niesprawiedliwym prawem było prawo okresu stalinowskiego, najlepiej znane nam prawo stanu wojennego, czy wreszcie w Chinach, wynikający z tamtejszego prawa, nakaz zabijania dzieci począwszy od drugiego dziecka w rodzinie.

W konstytucji uchwalonej przez Zgromadzenie Narodowe odrzuca się istnienie opartego na moralności prawa naturalnego i uznaje się prawo stanowione za jedyne, któremu podlegają ludzie, tak więc projekt ten nie zapobiega powstawaniu wynaturzeń prawnych.

Bardzo poważnym błędem konstytucji jest także zachowanie obecnie obowiązującej proporcjonalnej ordynacji wyborczej do Sejmu. Ordynacja proporcjonalna, w której głosujemy na partie, a nie na osoby, powoduje że posłowie zamiast reprezentować swoich wyborców stają się przedstawicielami elit partyjnych. Panująca arogancja władzy w stosunku do społeczeństwa, nieliczenie się z nim ma, moim zdaniem, źródło w takim właśnie sposobie wyłaniania posłów na Sejm. Każdy poseł znacznie bardziej liczy się z wymaganiami swojego kierownictwa partyjnego niż z potrzebami ludzi, których ma być reprezentantem, ponieważ to partia, a nie ludzie ustalają jego miejsce na liście wyborczej. Jest to sytuacja niezdrowa, powodująca rozmijanie się elit politycznych ze społeczeństwem. Natomiast ordynacja większościowa w okręgach jednomandatowych, w których wyborcy z jednego niewielkiego okręgu (50 - 70 tysięcy uprawnionych do głosowania) wybierają jednego posła, powoduje że poseł, aby być wybranym na następną kadencję musi się liczyć ze swoimi wyborcami. Jednocześnie, mając oparty na głosach wyborców autorytet w swoim okręgu wyborczym, ma znacznie silniejszą pozycję wobec kierownictwa swojej partii. Poseł wybrany w wyborach większościowych jest po prostu zmuszony do działania wśród swoich wyborców, reprezentowania ich poglądów i zajmowania się ich problemami. Taki system nie pozwala małym, niewiele znaczącym "partiom kanapowym" na odegranie istotnej roli w wyborach. Konkretni przedstawiciele tych partii muszą zaistnieć nie tylko w gazetach, w radio, w TV, ale przede wszystkim w swoich okręgach wyborczych. Uważam, że gdyby obowiązywał system większościowy, polityka w mniejszym stopniu służyłaby tylko zdobyciu i utrzymaniu władzy, a w znacznie większym realizowałaby interesy szerokich rzesz społeczeństwa.

Poważnym zagrożeniem dla polskiej demokracji są założenia ustroju ujęte w konstytucji uchwalonej przez Zgromadzenie Narodowe. Pozwalają one na przykład na rezygnację z suwerenności Polski i sprawiają, że zasadnicze decyzje finansowe i ustawodawcze wymykają się spod kontroli parlamentu i rządu, a więc demokratycznie wybranej władzy przedstawicielskiej. Na ten temat wypowiedziałem się obszerniej w załączonym artykule, który napisałem jeszcze przed głosowaniem poprawek. Niestety nie stracił on na aktualności.

Uchwalona przez parlament konstytucja zrównuje również prawa obywatela z prawami każdego człowieka, a więc i cudzoziemca. Pisze się na przykład: "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym, gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". W zapisie tym konstytucyjnie przyznaje się identyczne prawa obywatelom polskim i cudzoziemcom np. w prowadzeniu działalności gospodarczej, zakładaniu firm. kupowaniu i obrocie ziemią, prowadzeniu działalności handlowej itp. Może to poważnie godzić w interes Polaków.

Powyższe uwagi niestety nie wyczerpują wszystkich zagrożeń, które niesie za sobą nowa konstytucja. Oprócz kwestii wymienionych poprzednio budzi też sprzeciw artykuł: "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a takie wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania". Proszę zwrócić uwagę w jakiej sytuacji artykuł ten stawia rodzinę, w której nastoletnie dziecko zostało zwerbowane na przykład przez grupę młodzieży wywierającą na nie zły wpływ lub przez niebezpieczną sektę. Moje wieloletnie doświadczenie polityczne mówi mi, że taki zapis w Konstytucji otwiera drogę do mieszania się aparatu państwowego w sprawy rodziny wbrew jej woli i interesom, i popiera powstawanie przepaści między dziećmi a rodzicami. Jest to bardzo niebezpieczne.

Tych kilka problemów, które przedstawiłem w liście to tylko niewielka część niekorzystnych zmian, które niesie ze sobą nowa konstytucja. Kończąc te uwagi, chciałbym przypomnieć, że uchwalenie konstytucji w Zgromadzeniu Narodowym nie wprowadza jej jeszcze w życie. Ostateczna decyzja należy do obywateli, którzy wypowiedzą się w referendum. Mam nadzieję, że nie zgodzą się oni na Konstytucje, która w znacznej mierze pozbawia ich praw należnych Obywatelom III Rzeczypospolitej.

Pana jako lokalny autorytet zachęcam do zapoznania swojego otoczenia z niebezpieczeństwami Konstytucji przedstawionej do Referendum przez Zgromadzenie Narodowe.

Łączę wyrazy szacunkuSenator Zbigniew Romaszewski

 

Copyright 2011 © Bobartstudio.pl
Autorzy: Pawł Piekarczyk, Szymon Zaleski, Marcin Sadłowski, Adam Bielański
Fot.: Erazm Ciołek, Jarosław M. Goliszewski, Kazimierz Kawulak, Krzysztof Mazur, Paweł Piekarczyk, Tomasz Pisula, Anna Wdowińska